Pokazywanie postów oznaczonych etykietą basic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą basic. Pokaż wszystkie posty

17.09.2014

kręć kilometry.



"Dancin' is what to do,

Dancin's when I think of you"




Pytanie na początek- Co robi Persona na rowerze (oprócz tego,że pedałuje)? 
Zaprasza do akcji „Kręć kilometry, zaparkuj klimatycznie”. 
O co chodzi? 
Wystarczy, że ściągniecie darmową aplikację mobilną na swój telefon. Od tego momentu każdy przejechany na rowerze kilometr daje szansę na nagrody indywidualne dla Was jak i nowe stojaki dla Waszych miast od Fundacji Allegro All For Planet. Nowe parkingi dla rowerów powstaną w tych regionach Polski, które zgromadzą na swoim koncie największy dystans (pula  podzielona proporcjonalnie do przejechanych kilometrów, czas do końca września!).
Wśród nagród indywidualnych dla uczestników są między innymi wakacje na greckiej Kefalonii, rowery KROSS i smartfony HTC.
Wszystkie szczegółowe informacje na temat całej akcji oraz aplikację do pobrania znajdziecie na stronie: kreckilometry.pl
Akcja zachęca także aby rowerem dojeżdżać do pracy (szkoły, uczelni itp itd). I tutaj sprawa numer dwa czyli pytanie od Was,które kiedyś dostałam odnośnie tego jak wygodnie, ale nadal stylowo wyglądać na rowerze? Oto moja propozycja. Komfort-jest, a po zejściu z roweru możemy publicznie pokazać się w pracy czy szkole. Jeśli w miejscu zatrudnienia musicie mieć bardziej oficjalne obuwie to wrzucamy je do plecaczka i w drogę. (Chociaż w obcasach też da się jeździć na rowerze-serio! ale nie zachęcam do niebezpiecznych zachowań na drodze:))
Poza tym na dystansach do około 5km rower jest bezkonkurencyjnym, najszybszym i najbardziej niezawodnym środkiem transportu więc zamiast złościć się,że autobus, którym podjeżdżacie dwa przystanki znów się spóźnia lepiej odkurzcie swój rower- mniej nerwów, plus dla Waszego zdrowia, no i Moje Panie- Wasze nogi będą wyglądać lepiej. ;-) 
Zatem, Drodzy Państwo, wsiadamy na rower i kręcimy!
---










/backpack, shoes-@/ jacket- reserved/ top- stradivarius/ leggins- aurea+diy/ a rower z piwnicy:p



12.05.2014

dreams don't work unless you do.



"With no no shady your head of a shy your eyes
your ice feel oh
brown eye the side of head out of out of"




Śmieszna sprawa, chciałam napisać- pokolenie, a spod klawiatury wyszło mi -pokalanie. Pokolenie marzeń. Pokalanie marzeń. W sumie wszystko pasuje, palce pomyślały szybciej. A w cudzie techniki programowej jakim jest 'Notatnik' nie ma, na całe szczęście, trybu autokorekty. No ba, nie lubię przecież jak ktoś (hello, Office Word) twierdzi,że moje nazwisko to na pewno jakiś błąd. Podkreślam.

Pomyślałam dziś, że jesteśmy pokoleniem marzeń. Ty i Ja.
Tyle możliwości w świecie w którym zaczyna brakować rzeczy niemożliwych. Tyle opcji, że można by usiąść i namyślać się całe życie: co by tu sobie tak wybrać? No co? I zobaczyłam nieszczęście tej obfitości wyboru. Za wiele kwiatków na tej łące powoduje wrażenie chaosu i szaleństwa. Jak zdecydować np, który kwiat najpiękniejszy kiedy podoba nam się co drugi? 
A oni mówią: możesz być każdym! W dobie rozrostu mediów trudno się od tego uchronić, trudno się zastanowić, (byle nie całe życie). Przecież łatwiej jest być koniem. Konie mają klapki na oczach żeby mogły patrzeć tylko przed siebie, żeby to co na bokach nie mogło ich rozpraszać i przestraszać. I pewnie nie pomyślałabym wcześniej,że mogłabym chcieć być koniem, ale czasem, gdy czuję się tak potwornie rozproszona i pogubiona, zdaje mi się to całkiem ko(ń)jące, całkiem niegłupie. Móc skupić się na celu, trudna sztuka, godna końskiego zdrowia chyba. Bo jak się zdrowo nie-zachłysnąć? 

Po sekundzie naszły czarne chmury na całe niebo. Nie, jesteśmy pokoleniem braku marzeń, pomyślałam. A jeśli marzymy, to chcemy rzeczy wielkich, tak wielkich, największych, rozbłysków wybuchających fajerwerków mnóstwem kolorów chwały. I najlepiej bez większego wysiłku. Bo powiedzieli nam,że możemy, że sława dla nas, że to wszystko dla nas, czeka, woła w ramiona. I owszem, ktoś z miliardów w te ramiona trafia. A Ty? Jeśli nie trafiasz to zostaje Ci taki wielki żal, bo mówili,że możesz, a nic z tego nie wyszło, nie ma sześciu zer na koncie w banku w Szwajcarii, tłumów fanów, Oskara, Nobla, Grammy, nawet okładki Playboya. I zaczyna się smutek, rozczarowanie równie wielkie, równie mocno wybuchające fajerwerkami frustracji. Zamykanie i wypieranie kolejnych marzeń. I nie chodzi mi o to żeby przestać myśleć o rzeczach wielkich i żeby nie chcieć być najlepszym...

Niestety, Moi Państwo, zaczęliśmy marzyć źle. Źle się do tego zabraliśmy i teraz przyszło nam się zawieść. 
Przejechałam się nie raz na swoich marzeniach, albo raczej one przejechały mnie, bez jakiegokolwiek hamowania. Widzę siebie leżącą zbyt wiele razy, a to znaczy,że pora zacząć uczyć się marzyć inaczej. I zrobić to wreszcie.

Zamiast egzotycznej wyspy pełnej palm i zimnych drinków z parasolką prosto z kokosa zobaczyłam ten wspaniały zachód słońca nad chłodnym Bałtykiem.

---
A później, świeciło słońce, dzień był ciepły, położyłam się na chwilę na trawie, wiatr zrywał pojedyncze pyłki z delikatnych głów dmuchawców. Wyobraziłam sobie, że z moją głową stanie się za chwilę to samo. 
I stało się.













/bag- All Bag / necklace-loompex.pl/ shoes- nike/ silk shirt-vintage/ pants-primark/ photo- Szymon Zemła & me/


P.S
A jak chcecie zgarnąć dla siebie jakąś fajną torbę lub t-shirt od All Bag to wpadajcie na FACEBOOK'a!


18.03.2014

we want to see more spring.


"You know I said it's true

I can feel the love
Can you feel it too?"




Włóczymy się po mieście. Trzymamy się za ręce. Wiosna powiała słońcem więc pora sprawdzić każdy róg 
i każdy zakątek, czy to prawda, czy wszędzie dotarła, czy na pewno. I wierzę w nią, ubrałam trampki, musi być. Trzymamy się za ręce. Mijają nas kobiety po czterdziestce i po pięćdziesiątce, idące na wielki, poważny teatr z Warszawy, za złotych sto, zapakowane poprawnie w szczelnie eleganckie płaszcze. Patrzą na mnie i mój goły brzuch, patrzą srogo i ciekawie, a ja uśmiecham się do nich i wiele twarzy od razu łagodnieje. Wystarczyło dać im szansę, wystarczyło poczuć wiosnę. 
Przecież w taki dzień jak ten, żadna katastrofa nie przejdzie przez to miasto.
---











/pants- atmosphere/ jacket- loompex.com.pl/ bag- mohito/ blouse- sh/ shoes-@/ sunglasses- brylove.pl/ 


30.09.2013

melancholia is over.


"Everything that kills me,
 makes me feel alive"




Codzienne sprawy odbierają siły, męczą umysł, świecą w oczy i przypominają o sobie kiedy próbujesz zasnąć. Praca, szkoła, obowiązki nie kojarzą się z czymś przyjemnym. Ale może tylko bezpośrednio. Z pracą źle, bez pracy jeszcze gorzej, warto inwestować swój czas w szkołę żeby później zebrać plon wykształcenia, miło czasem zająć się obowiązkami, przecież ktoś to w końcu doceni. Warto ubrać obcasy i przeklinać ich niewygodę wcześniej niż pod koniec dnia, ale czuć się dzięki nim przez cały ten dzień odważniej i głowe nosić wyżej i zerkać z zadowoleniem w mijane, szklane witryny.
"Wszystko co mnie przygniata, sprawia, że chcę latać" 

Na jesień przypomniałam sobie o jeansie i wskoczyłam w jeansowy garnitur, tak sobie go nazwałam bo do klasycznego zestawu mu daleko chociaż ten materiał to klasyka sama w sobie, niezmiennie i nieśmiertelnie.
Do tego szpilki (wygodne! dzięki zalando.pl) które po przejściu trzech metrów zarobiły wielkie obdarcie dzięki dziurawym, polskim chodnikom(sic!). Stąd moja teoria, że w naszym pięknym kraju kobiety,które chodzą na obcasach, częściej niż od święta, robią to już na prawdę świetnie bo omijanie rowów, pęknięć i kraterów porozsiewanych co kilka centymetrów niczym piekielne miny, uczą strategi i wprawy godnej skokom kozic górskich. 
Taka gra, raz, dwa, trzy, stracisz obcas Ty! 

Jesień= melancholia, a mój t-shirt mówi: melancholia is over. 
Zapamiętać.












/shoes- Even&Odd, zalando.pl/ jacket-vintage/ bag-@/ blouse, pants- Cubus/ t-shirt- zalando.pl/ photo- Szymon Zemła & me/


21.08.2013

basic style.


"You don’t have my number

we don’t need each other now

we don’t need the city"







Trzeba iść do przodu. Odłożyć słuchawki telefonów na które czekasz. Nie wykręcać więcej złych numerów.
Uśmiechnąć się do przechodnia. Nie narzekać. Cieszyć się z jamników na spacerach i mówić 'cześć' dzieciakom z osiedla. Zjeść chipsy i powłóczyć się po okolicy. Obcasy zdjąć po pracy, związać włosy. Nie narzekać. Słońce wyjdzie nawet jeśli to nie Majorka. Popatrz na niebo, usiądź na pierwszym lepszym murku, wieczór pachnie, no zobacz, młodość jeszcze nam pachnie. Muzyka gra.
















/leggings- c&a/ top- sh, paragraph/ shoes- h&m/ photo- Szymon Zemła & me/