Pokazywanie postów oznaczonych etykietą b&w. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą b&w. Pokaż wszystkie posty

22.01.2015

granice.



"No one has said what the truth should be,
And no one decided that I'd feel this way,
If you felt as I,
Would you betray yourself.



But you can't deny how I feel,
And you can't decide for me."






Wchodząc w dorosłość myślisz sobie, że nigdy nie będziesz pracować ponad miarę, nie pozwolisz żeby praca zmieniała Twoje plany, szef Tobą pomiatał, nadmiar obowiązków odbierał entuzjazm. Kilka lat później znów zarywasz kolejną noc żeby na czas skończyć projekt, który powinien i tak być zrobiony już na wczoraj.
-

Nigdy nie potraktuję nikogo niesprawiedliwie, nie oskarżę bezpodstawnie, nie ugodzę złym słowem tylko po to żeby wygrać, udowodnić swoją rację lub wyższość. Aż pewnego dnia w twoim życiu wybucha taka wojna, że zaczynasz rzucać błotem. We wszystkich. Na oślep i dotkliwie.
-

Ona zawsze myślała, że nigdy nie będzie dziewczyną, która chodzi do łóżka z nowo poznanymi mężczyznami już na pierwszej randce. Ostatnio zdarza jej się to już po pierwszym drinku.
-

On zawsze uważał, że wykształcenie i ciężka praca to solidna podstawa każdej kariery. Awanse nie powinny być przecież przyznawane poprzez osobiste znajomości i jakiekolwiek konotacje. Do dnia kiedy dzięki swojemu kumplowi z młodszego asystenta mógł wreszcie zostać managerem.
-

Gdyby ktoś powiedział Ci kiedyś, że będziesz z tym facetem tylko dla własnych korzyści jakie czerpiesz z tej znajomości, nie uwierzyłabyś. Przecież ufałaś, że najważniejsza jest miłość, uczucia, porozumienie, bliskość i zaufanie. A teraz kochasz tylko te wszystkie prezenty.
-

Używki to straszne bagno. Niszczą życie- powtarzałeś swojemu przyjacielowi,który nadmiernie lubił alkohol. Później pamiętasz już tylko swojego pierwszego papierosa. Nagle narobiło się tyle problemów z którymi ciężko było sobie poradzić a marihuana dawała przecież chwilowe poczucie relaksu.
-

Granice ?
-

Sama, o granicach wiem tyle, że raz przesunięte stosunkowo rzadko pozostają długo w tym samym miejscu.
-











/shirt- Marks&Spencer/ pants- bershka/ shoes- even&ootd, zalando.pl/ 



29.10.2014

głowa w markecie.




"get out of my head, 

you ruin my flow"






Czasami ktoś pyta-jak wymyślam te swoje posty? Jak? 
No nie wiem jak, mózg też sam siebie nazwał 'mózgiem' nie wiadomo jak. 
Bardziej jestem w stanie przybliżyć kiedy. 
Często w hipermarkecie. Nie żeby widok niezliczonej ilości produktów spożywczo-
przemysłowych i półek z napisem 'czego dusza zapragnie' powodował we mnie przypływ 
weny literackiej. Raczej kolejka. Kolejka po szynkę. I po ser. Piętnaście minut 
bezmyślnego wpatrywania się w szybę za którą do wyboru jest około setki różnego 
rodzaju, form i przetworzenia mięsa. Za mną stoi kobieta w stylizacji, określmy to- 
niezbyt dopasowanej do jej sylwetki. To znaczy spodnie są bardzo dopasowane, 
kurteczka też jest bardzo dopasowana, bardzo. Ma różowe kolczyki. ( nie mam nic 
zupełnie do tego koloru!) Na głowie natapirowany balejaż. Wyciąga telefon i trzyma 
go jakieś 10 centymetrów od twarzy podczas pisania esemesa i dopiero w tym momencie 
zauważam z jakim zacięciem żuje gumę. Z dużym zacięciem, które ukazuje mi jej szóstki, 
co najmniej. Woła swoją córkę i każe jej nabrać kiszonej kapusty na wagę. A później 
zaczyna na mnie napierać. Wiecie, ja centymetr do przodu, ona dwadzieścia i tak w 
koło. Zaczynam się zastanawiać czy zaraz nie wejdzie mi na ramiona żeby zobaczyć jak 
nazywa się kawał szynki z samego końca lady. Mimo wszystko staram się myśleć,że 
pewnie jest całkiem sympatyczną osobą. Później stoję przed przejściem dla pieszych. 
Kolejne dziesięć minut wpatrywania się w czerwonego, kanciastego ludzika i próba 
zmuszenia go siłą woli żeby zmienił się już w zielonego z jedną nóżką bardziej.
Często wymyślam też słowa kiedy nie mogę spać. Kładę się, rozmyślam o marności tego 
świata, przewracając się z boku na bok dzięki czemu nie mogę spać jeszcze bardziej.
Agata Christie zapytana kiedyś jak wymyśla swoje kryminalne historie odpowiedziała, 
że robi to zazwyczaj podczas mycia naczyń bo jest to tak bezmyślne zajęcie,że zawsze wtedy 
kontempluje o jakimś morderstwie. Trudno się nie zgodzić. A ostatnio znalazłam cytat, 
którym czuję się kompletnie rozszyfrowana przez Chmielewską-  "Znów zaczęłam myśleć, 
a to jest czynność, która w zestawieniu z moją osobą daje jak najgorsze wyniki."
 I znów trudno się nie zgodzić.

---











/blouse- ACNE/ pants- new yorker/ shoes-h&m/ bag- shada.pl/



17.09.2014

kręć kilometry.



"Dancin' is what to do,

Dancin's when I think of you"




Pytanie na początek- Co robi Persona na rowerze (oprócz tego,że pedałuje)? 
Zaprasza do akcji „Kręć kilometry, zaparkuj klimatycznie”. 
O co chodzi? 
Wystarczy, że ściągniecie darmową aplikację mobilną na swój telefon. Od tego momentu każdy przejechany na rowerze kilometr daje szansę na nagrody indywidualne dla Was jak i nowe stojaki dla Waszych miast od Fundacji Allegro All For Planet. Nowe parkingi dla rowerów powstaną w tych regionach Polski, które zgromadzą na swoim koncie największy dystans (pula  podzielona proporcjonalnie do przejechanych kilometrów, czas do końca września!).
Wśród nagród indywidualnych dla uczestników są między innymi wakacje na greckiej Kefalonii, rowery KROSS i smartfony HTC.
Wszystkie szczegółowe informacje na temat całej akcji oraz aplikację do pobrania znajdziecie na stronie: kreckilometry.pl
Akcja zachęca także aby rowerem dojeżdżać do pracy (szkoły, uczelni itp itd). I tutaj sprawa numer dwa czyli pytanie od Was,które kiedyś dostałam odnośnie tego jak wygodnie, ale nadal stylowo wyglądać na rowerze? Oto moja propozycja. Komfort-jest, a po zejściu z roweru możemy publicznie pokazać się w pracy czy szkole. Jeśli w miejscu zatrudnienia musicie mieć bardziej oficjalne obuwie to wrzucamy je do plecaczka i w drogę. (Chociaż w obcasach też da się jeździć na rowerze-serio! ale nie zachęcam do niebezpiecznych zachowań na drodze:))
Poza tym na dystansach do około 5km rower jest bezkonkurencyjnym, najszybszym i najbardziej niezawodnym środkiem transportu więc zamiast złościć się,że autobus, którym podjeżdżacie dwa przystanki znów się spóźnia lepiej odkurzcie swój rower- mniej nerwów, plus dla Waszego zdrowia, no i Moje Panie- Wasze nogi będą wyglądać lepiej. ;-) 
Zatem, Drodzy Państwo, wsiadamy na rower i kręcimy!
---










/backpack, shoes-@/ jacket- reserved/ top- stradivarius/ leggins- aurea+diy/ a rower z piwnicy:p



4.08.2014

where I belong.

"bang bang 
boom boom 
pop pop"




Dźwięki gitary oderwały mnie od czytania książki, podniosłam głowę, zaciekawiona skąd dochodzą te odgłosy. Jakieś dwadzieścia metrów dalej, na innej ławce, poprzez dzielącą nas łakę, dostrzegłam grającego mężczyznę. Te żywe dźwięki w jednej chwili przyniosły mi wiele obrazów z przeszłości. Dobre uczucie. Młodsze lata. Zupełnie inne niż to lato. Chciałam obserwować tego człowieka, chciałam słuchać tych strun.

A co ja robiłam na tej ławce? Oswajałam miejsce. Ile dni, tygodni, miesięcy,lat trzeba spędzić w jakimś mieście żeby uznać je za swoje? Żeby powiedzieć-'znam to miasto', a mijani ludzie żeby mieli jakby znajome nam twarze? A może wolno nam być przypisanym do jednego miejsca? Bardziej tam gdzie się rodzisz, czy tam gdzie umierasz? Ile ulic trzeba przejść, zakrętów minąć, ile się potknąć razy o ten sam wystający bruk? 

 Na murku siedzą dzieci, jakieś kobiety, zaszło słońce, ciepło świecą latarnie, gdy ich mijam patrzą na moją twarz, a ja, ja czuję jakby mojej twarzy nie było. Ile potrzeba żeby oswoić miejsce? Ile potrzeba żeby się człowiek z miejscem oswoił? 
Wracam długą drogą wookoło osiedla. Prosta ścieżka, z jednej strony gęsto, wysokie, stare bloki, z drugiej strony gęsto, wysokie, nie wiem jak stare, drzewa.
 Zabawne, że wybrana droga okazuje się zawsze dłuższa niż nam się wcześniej wydawało.
---

Poza tym, jak to mówią, komu w drogę temu portki, więc trzymajcie się, a następny post zapewne dopiero po moim powrocie z urlopu:)
A tym którzy znajdują się w nadmorskich rejonach do zobaczenia gdzieś na jednej z wielu beach party i Zatoce Sztuki na Sopockim art & fashion week. :)

A na bieżąco znajdziecie mnie na instagramie: persona_and_me










 /pants- atmosphere/ bag- hand made by designer/h.m.b.d/ top,shoes-?/bandana- new yorker/ fake tatto- urban beings/necklace-@/ photo- szymon zemła & me/