23.04.2015

miejskie wilki.



"I know if I'm onto you, I'm onto you

Onto you, you must be on to me"






Mam przyjaciela, który jest prawie myśliwym. To znaczy ma broń myśliwską, amunicję i w ogóle, i często się kręci po okolicach, gdzie są zwierzęta, tyle że do niczego nie strzela.
-Czasem - mówi mi- mogę tropić jakiegoś jelenia czy lisa całe godziny, a nawet dni. W ostatniej fazie, kiedy go doganiam, przybliżam się do niego pod wiatr, żeby mnie nie wyczuł. Przyklękam na kolanie, przyciskam policzek do kolby, zwalniam spust, celuję i...to wszystko. Nie muszę strzelać, żeby wiedzieć, że mógłbym- mówi. -Po prostu wstaję potem i odchodzę. 

(Etgar Keret, 'Buffalo' w 'Tęskniąc za Kissingerem', fragment)

---








/jacket- sh/ skirt- lovelywholesale.com/ blouse- frontrowshop.com/ shoes-@/ sunglasses- sinsay/




02.04.2015

Nie jesteś na Florydzie, ale otwórz drzwi.



"Come on down to Florida, 
I got something for ya"






Znacie taki dzień, kiedy jeszcze przed przebudzeniem czujecie, że na pewno będzie koszmarny? A budzicie się długo po budziku. Za późno. Na dodatek nie znajdujecie się w Kalifornii ani na Florydzie. 
W kalendarzu niby wiosna, za oknem sztorm i śnieg,10 w skali Beauforta. W lodówce i jedyną opcją na śniadanie jest wątpliwej świeżości śmietana procent 12. Głowa boli, oczy palą, zastawiasz się czy to niewyspanie, zmęczenie, początki grypy czy może jednak malaria. Szklanka wody z lodem i cytryną nie pomaga. 
W skrzynce pocztowej same reklamy- "Nowy materac odmieni Twoje życie!" nowe meble i szybszy internet też. I promocja na świąteczne, czekoladowe króliczki o pyszczkach nie podobnych do niczego. Kosz przepełniony. Jak zawsze. Rachunki do zapłacenia. Wiercenie za ścianą powtarzające się z dużym nasileniem średnio co 2 minuty. Po 15 minutach masz wrażenie,że wiertło na pewno dosięga już Twojej skroni. Skarpetka w ilości-jeden, para zaginiona. Stan lakieru na paznokciach- opłakany. Nawet horoskop w który i tak nie wierzysz podpowiada,że dzisiaj, dobre rzeczy, nie przydarzają się Tobie. Wiadomości serwują nowy zestaw tragedii, dramatów i skandali na ten tydzień. Dzwonek do drzwi. Urywany i natrętny. Przez głowę przebiega ci myśl,że lepiej będzie jak udasz, że cię nie ma. Poza tym i tak nie chce ci się wstać z fotela. Po 3 minutach jednak zbierasz się w sobie i ruszasz w kierunku drzwi z nadzieją,że ten ktoś i tak już zrezygnował. 
Otwierasz:
- O Boże! Jak dobrze,że jesteś! Bałem się,że nic dobrego mnie dzisiaj nie spotka.


Znacie taki dzień? Jeden z lepszych.

- - -








/sweater- h&m/ panst- terranova/ jacket- vintage/ bralet- mark&spencer + diy/ shoes- sequin.pl/ 



26.03.2015

w międzyczasie.




"Innocent blood, excuse me now, Mr. Right, knight tell me

Stuck in a days, can't even understand no more"








W międzyczasie coś się może zmieni. Może on sobie wszystko przemyśli, ja się zastanowię, ona coś zrozumie, my coś naprawimy. Jakiś obrót spraw i rzeczy. Poczekamy, popatrzymy na tę historię. 
Może akurat. W międzyczasie wiele się może przecież wydarzyć. 

-
Międzyczas to jednak czas, który upłyną między jednym wydarzeniem a drugim.
 Mierzony sportowcom podczas biegu, podaje się tak zwany międzyczas.
-
A w międzyczasie żadnej myśli ani zmiany. Czuję, że jedyną rzeczą,która tam się mieści jest czekanie.
A czekanie jest puste. W międzyczasie nie dzieje się nic. Kraina 'Międzyczas' nie istnieje. zbiór pusty. Mityczny. Tak zwany. Nieodmienny. Nigdy nie widziany. 
-
Czas jest jeden i w nim dzieje się wszystko. 
I nie ma już miejsca na między-czas między-nami.

---











/jacket, bag- vintage/ leggins- lindex/ shoes- @/ sweater- bik bok/ sunglasses- born86/ gloves- tally weijl/


19.03.2015

dwie niedziele z rzędu.




"There is a house in New Orleans 
They call the Rising Sun 
And it's been the ruin of many a poor boy 
And God I know I'm one"






W niedziele zakochani ludzie spacerują trzymając się za ręce.
Inni zbierają się licznie w kościołach żeby modlić się, gorliwie lub mniej, do swoich bogów. Niedzielne domy są bardziej wysprzątane niż inne, niedzielne obiady bardziej wystawne niż pozostałe. W niedziele pachnie rosół i ulubione kotlety spod ręki mamy lub babci. Ciotki całują policzki i rozdają mandarynki.  Małe dziewczynki ubierają ładne spódniczki, a chłopcy koszule. Kibice w odświętnych szalikach wracają grupami z meczy. W telewizji leci Familiada. Rodzice kupują dzieciakom zestawy Happy Meal z plastikowymi zabawkami (i jabłkiem- dla zdrowia). Dwie Panie piją w kawiarni cappuccino z obfitą pianką. Jakiś młody mężczyzna kupuje kwiatki i zerka na zegarek, na pewno umówiony na 13.00. W  niedzielę ludzie licznie gromadzą się w parkach i jeżdżą na rowerach. W niedzielę galerie handlowe uginają się od klientów,a w stanie Alabama (USA) zabroniona jest gra w domino w niedzielę.

W językach słowiańskich, nazwa 'niedziela', pochodzi od prasłowiańskiego- ne dělatĭ -'nie działać = nie pracować’ więc zgodnie z tradycją odpoczywamy, jak Bóg,który przez sześć dni stwarzał świat, a siódmego odpoczął. I tak, w niedzielę tęsknota i samotność nie ma zajęć i daje głośniej o sobie znać. Można wysłać ją do kościoła, na randkę albo na zakupy, można. Można próbować. Statystycznie, w sielankowe niedziele, najwięcej ludzi popełnia samobójstwa. Jak mawiał Bukowski "Niedziele zabijają więcej ludzi niż bomby".


Bo w niedziele nikt nie chce być sam.

---









/pants- granashop.pl / shoes- sequin.pl/ jacket- c&a/ top- mango/ bag, sunglasses- @/ necklace- new yorker/



12.03.2015

latanie w dół, spadanie do góry.




"This world ain’t exactly what my heart expected
Tryna find my way someway, 



See- c’est la vie
Maybe something’s wrong with me
But, at least I am free, I am free"






"Tyle jest miejsc, do których chciałbym polecieć.
Jakże naturalną rzeczą jest fruwanie i jak nienaturalnym jest nie mieć dokąd pofrunąć."
/William Wharton – Ptasiek/
- - -

Widziałeś kiedyś gołębie zlatujące z brzegu wysokiej rynny? Przez chwilę spadają swobodnie, obojętnie rzucają się w dół,lekko wirują nie rozkładając skrzydeł. Dopiero po chwili przypominają sobie,że beton jest przecież tak niesamowicie blisko a kości tak niesamowicie kruche. 

I my właśnie teraz tak spadamy. 

Chociaż nie mam pewności czy człowiek rzucony w przepaść, ma wybór- spadać czy latać?
_ _ _

(plecak, oczywiście ręczna robota Goes To M !)










/backpack- Goes To M / pants- primark/ sweater- united colours of benetton/ vest- bershka/ shoes, sunglasses- @/