15.10.2014

wszyscy czekamy na koniec świata.


"So there you are, the caretaker of sin

To my abandoned and malignant heart"






"Często powtarzam w moich wystąpieniach, że rozsądną misją artysty jest skłonienie ludzi, by cieszyli się życiem choć przez chwilę. (...)
Odnoszę wrażenie, że najlepiej rozwinięci Ziemianie zachowują się tak, jakby życie ich zawstydzało, albo jeszcze gorzej. (...)
Dwie kobiety, które odegrały ważną rolę w moim życiu, matka i moja jedyna siostra Alice, nazywaliśmy ją Allie, obie są już w niebie, nienawidziły życia i wcale tego nie kryły. Allie krzyczała czasem: "Mam dość! Mam dość!"
Najzabawniejszy Amerykanin swojej epoki, Mark Twain, dożywszy jak ja siedemdziesiątki i stwierdziwszy, jak wyczerpujące stało się życie jego i jego rodziny, napisał, co następuje: "Odkąd osiągnąłem wiek męski, nigdy nie pragnąłem, by którakolwiek z bliskich mi osób, uwolnionych z tego padołu, została przywrócona do życia." Tak napisał w eseju w kilka dni po nagłej śmierci córki Jean. Wśród tych, których nie chciałby wskrzesić, wymienił swą drugą córkę Susy, ukochaną żonę oraz przyjaciela Henry'ego Rogersa.
Twain nie dożył pierwszej wojny światowej, a mimo to doszedł do takich wniosków. (...)
Henry David Thoreau jest autorem słynnych słów: "Większość ludzi żyje w cichej rozpaczy".
Nic więc tajemniczego w tym, że zatruwamy wodę, powietrze i ziemię oraz konstruujemy coraz chytrzejsze niszczycielskie wynalazki przemysłowe i wojskowe. Przyznajmy to w końcu uczciwie. Właściwie wszyscy z niecierpliwością czekamy na koniec świata.
Mój ojciec Kurt senior, architekt z Indianapolis, który zachorował na raka i którego żona popełniła samobójstwo piętnaście lat wcześniej, został aresztowany w rodzinnym mieście za to, że nie zatrzymał się na czerwonym świetle. Okazało się, iż od dwudziestu lat jeździ bez prawa jazdy!
Wiecie, co powiedział policjantowi, który go aresztował? "No to mnie zastrzel".

Afroamerykański pianista jazzowy Fats Waller miał powiedzonko, które wykrzykiwał, kiedy grał genialnie i cudownie. "Niech mnie ktoś zastrzeli teraz, kiedy jestem szczęśliwy!"
Istnienie karabinów i pistoletów, prostych w obsłudze jak zapalniczka i tanich jak tostery, którymi można, jeśli komuś przyjdzie na to ochota, zabić Fatsa, Abrahama Lincolna, Johna Lennona, Martina Luthera Kinga albo kobietę pchającą wózek dziecinny, powinno przekonać każdego, że- by zacytować starego pisarza science fiction Kilgore'a Trouta:
-"Życie to gar gówna". "

K. Vonnegut, w "Trzęsienie czasu"
---








/blouse- Goes To M / pants- top shop/ shoes- stylowebuty.pl/ west- gina tricot/ jacket- frontrowshop.com / 


09.10.2014

szary nie szaleje.



"Trouble is your middle name 

But in the end you're not too bad"






Otwieram oczy- taka brutalna przypadłość procesu budzenia się. 
Biel sufitu. Zazwyczaj wszędzie sufity są białe, gdzie byś się nie zbudził- biel sufitu, nawet jeśli ściany nie to sufit akurat tak. Obracam się na brzuch, twarzą w poduszkę lub poduszką w twarz, po plecach znów nikt dzisiaj nie pogłaszcze. Podnoszę się na łokciach, na chwilę, po czym szybko naciągam na głowę kołdrę. Ciemno, duszno, jak w brzuchu. Jakby tak udać, że nic nie ma poza? Minuta dusznej ciemności. Decyzja, siadam na łóżku, odgarniam pościel, odgarniam włosy, wkładam kapcie i już idę przez świat. Rolety w górę! Serca w górę! Zagrzewasz się do wyzwania jakim jest zrobienie śniadania. Nad palącą się jajecznicą tracę znów rozsądek i rozmyślam czy można zmienić się z dnia na dzień jak data w kalendarzu- jesteś czwartek piętnastego a dziś bądź piątkiem szesnastego. I zaczynam sobie wierzyć. Uwierzyłam przecież Krishnamurtiemu, że człowiek jest zdolny zmienić się w jednej chwili. I zmieniam się. Z człowieka leżącego w łóżku na człowieka robiącego jajecznicę. Zmieniam się w jednej chwili. Kilka razy dziennie. 
I zmieniam jajecznicę. Jajecznicę zmieniam w węgiel.
---

Jedną z funkcji myśli jest ciągłe zajmowanie się czymś. Większość z nas pragnie, aby
nasz umysł był stale zajęty, dzięki czemu chronieni jesteśmy przed własnymi wizerunkami.
Boimy się pustki w sobie. Boimy się spojrzeć na swe lęki.

J. Krishnamurti ( 'Wolność od znanego')
---








/pants- frontrowshop.com / jacket- h&m/ shoes-deichmann/  bag, sunglasses- @/


02.10.2014

czy Spock jest ok?



"Can you see that I am human,
 I am breathing?"






Spock- czyli fikcyjna postać, jeden z głównych bohaterów serialu Star Trek. W tym przywołanym uniwersum, rzeczony Spock jest kosmitą, pół-wolkanem, pół-człowiekiem. Wolkanie- rasa zamieszkująca planetę Wolkan, charakteryzują się racjonalnym i logicznym myśleniem, a w którymś miejscu swojej ewolucji i historii wykształcili umiejętność zupełnego tłumienia swoich emocji. Jaki problem zatem miał Pan Spock? Rozdarcie pomiędzy emocjonalną, ludzką naturą i ściśle racjonalną, wolkańską. Cały żart polega na tym,że współczesny człowiek to nikt inny jak owy Spock, a Ty też masz w sobie coś z Wolkanina. Serio.

Dzisiejszy świat stara się stawiać w dominacji półkulę lewą (czyli tę odpowiedzialną za język,łączenie faktów, logiczne rozumowanie). W każdej minucie jesteśmy zalewani masą informacji,która pobudza naszą lewą półkulę do działania na wysokich obrotach, ciągłej analizy i przyjmowania wiedzy. Jesteśmy uczeni,że musimy ciągle poszerzać swoją widzę, myśleć racjonalnie i nie działać pod wpływem emocji. Na pewno? Czy sama wiedza i zebrane fakty, pozwolą zobaczyć nam rzeczywistość taką jaką jest na prawdę? Ile razy starałeś się podjąć jakąś decyzję kierując się racjonalnymi argumentami i okazywało się to niemożliwe?
Dyskryminacja prawej półkuli mózgu (świat emocji, wyobraźni, kreatywności) wynika z przekonania,że emocje są złe. Są złe bo zasłaniają nam racjonalny obraz świata, za bardzo nami kierują i co jeszcze? I nie można się go pozbyć. Źle? A czy to nie pod wpływem kreatywności, wyobraźni, wielkich uczuć i emocji świat poszedł na przód, a Ty, tak Ty sam, stworzyłeś najlepsze rzeczy? Czy wypieranie swoich emocji nie prowadzi do jeszcze większych problemów niż teoretycznie mogłoby się nam wydawać? No więc jak ogarnąć to rozdarcie?
Kiedy coś się nie udaje, nie idzie po naszej myśli, rozpadają się nasze relacje itd itp- czujemy smutek.  Konsensus polega na tym, że jeśli nie pozwolimy sobie w realny i racjonalny (!) sposób uświadomić sobie i zaakceptować swojej emocji, nie uda się nam z nią poradzić, a wtedy nawarstwi się na nią zapewne kolejna negatywna wibracja w postaci np złości, frustracji, strachu... A może gdyby emocje potraktować konstruktywnie...? 

Wracając do Star Treka...finałowo: Wolkanie i Ludzie żyją w zgodzie,a Ziemia staje się bardzo ważną planetą, stolicą Federacji.
Zatem może ten rozejm dwóch półkul jest także zupełnie możliwy? Bo gdyby móc nauczyć się w sposób wymiernie równy korzystać ze swoich emocji i ze swojej logiki tworząc federację? 

---


P.S.
A jak nie włączycie sobie muzyki- będziecie żałować.
---









/jacket- new yorker/ bag-  vintage/ pants- cubus/ shoes- @/ 


25.09.2014

my life.



"Hold my head under water

take a breath for the father
Learn to love. Lessons repeating
The Chronicles are so misleading

This is your baptism
and you can't forgive em"





odpowiednie uśmiechy

na odpowiednią godzinę
odpowiednie odpowiedzi 

miksery z wyprzedaży
blendery malaksery
rozdrabniacze
wyciskacze
prosto w głowy

a i tak już
lepiej wiecie
lepiej znacie
bo patrzycie
bo czytacie

obrazki spod maski
ścinki wycinki
różowy lukier
brązowy cukier
ah!      i konfetti!

(dużo konfetti!)

--- 








/top- frontrowshop.com/ skirt- @/ shoes- sequin.pl/


17.09.2014

kręć kilometry.



"Dancin' is what to do,

Dancin's when I think of you"




Pytanie na początek- Co robi Persona na rowerze (oprócz tego,że pedałuje)? 
Zaprasza do akcji „Kręć kilometry, zaparkuj klimatycznie”. 
O co chodzi? 
Wystarczy, że ściągniecie darmową aplikację mobilną na swój telefon. Od tego momentu każdy przejechany na rowerze kilometr daje szansę na nagrody indywidualne dla Was jak i nowe stojaki dla Waszych miast od Fundacji Allegro All For Planet. Nowe parkingi dla rowerów powstaną w tych regionach Polski, które zgromadzą na swoim koncie największy dystans (pula  podzielona proporcjonalnie do przejechanych kilometrów, czas do końca września!).
Wśród nagród indywidualnych dla uczestników są między innymi wakacje na greckiej Kefalonii, rowery KROSS i smartfony HTC.
Wszystkie szczegółowe informacje na temat całej akcji oraz aplikację do pobrania znajdziecie na stronie: kreckilometry.pl
Akcja zachęca także aby rowerem dojeżdżać do pracy (szkoły, uczelni itp itd). I tutaj sprawa numer dwa czyli pytanie od Was,które kiedyś dostałam odnośnie tego jak wygodnie, ale nadal stylowo wyglądać na rowerze? Oto moja propozycja. Komfort-jest, a po zejściu z roweru możemy publicznie pokazać się w pracy czy szkole. Jeśli w miejscu zatrudnienia musicie mieć bardziej oficjalne obuwie to wrzucamy je do plecaczka i w drogę. (Chociaż w obcasach też da się jeździć na rowerze-serio! ale nie zachęcam do niebezpiecznych zachowań na drodze:))
Poza tym na dystansach do około 5km rower jest bezkonkurencyjnym, najszybszym i najbardziej niezawodnym środkiem transportu więc zamiast złościć się,że autobus, którym podjeżdżacie dwa przystanki znów się spóźnia lepiej odkurzcie swój rower- mniej nerwów, plus dla Waszego zdrowia, no i Moje Panie- Wasze nogi będą wyglądać lepiej. ;-) 
Zatem, Drodzy Państwo, wsiadamy na rower i kręcimy!
---










/backpack, shoes-@/ jacket- reserved/ top- stradivarius/ leggins- aurea+diy/ a rower z piwnicy:p