Pokazywanie postów oznaczonych etykietą make up. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą make up. Pokaż wszystkie posty

5.05.2015

liczba Dunbara i rozbłyski.




"No stranger would it be
If we met at midnight
In the hanging tree"






Podobno, średnia ilość znajomych, z którymi utrzymujemy jakikolwiek kontakt i więź (nie, oglądanie postów na wall-u Facebooka się nie liczy) wynosi około 150 osób. A ilość osób, które średnio poznajemy w życia? Niezliczona. Dlaczego więc, tylko tak, wydawałoby się, niewielki ułamek tych osób, pozostaje w naszym kręgu znajomych? Naukowcy twierdzą,że jest to zdeterminowane przez budowę i możliwości naszego mózgu. Zabawne, że w 2015 roku normalnym jest gromadzenie na portalach społecznościowych typu Facebook setek 'znajomych' mimo, że nasz mózg nie zmienił się w tej dziedzinie od neolitu.


  Nie zapamiętujemy wszystkich poznanych twarzy, imion, głosów, specyficznych gestów. Niektórzy mijają nas jak odbicia w witrynach. Trzy sekundy rozmazanych sylwetek i już ich nie widać. Znikają twarze, a w naszej głowie nie zostaje po nich nic. Inni za to pojawiają się jak rozbłyski fajerwerków na nocnym niebie. On jak złota rozgwiazda, ona jak czerwony wachlarz. Widać ich wyraźnie, intensywnie. Często niespodziewanie, otwieramy usta i mówimy bezgłośne'wow'. Zapamiętujemy ich na długo, często na zawsze i nawet jeśli równie szybko znikną to po takich spotkaniach sami sobie wydajemy się jacyś inni, trochę zmienieni, zauważamy więcej i świat wydaje się nagle jakby ciekawszy...
- - -









/pants- river island/ bag- mohito/ watch- vintage/ shoes-h&m/ shirt- sh/


26.03.2015

w międzyczasie.




"Innocent blood, excuse me now, Mr. Right, knight tell me

Stuck in a days, can't even understand no more"








W międzyczasie coś się może zmieni. Może on sobie wszystko przemyśli, ja się zastanowię, ona coś zrozumie, my coś naprawimy. Jakiś obrót spraw i rzeczy. Poczekamy, popatrzymy na tę historię. 
Może akurat. W międzyczasie wiele się może przecież wydarzyć. 

-
Międzyczas to jednak czas, który upłyną między jednym wydarzeniem a drugim.
 Mierzony sportowcom podczas biegu, podaje się tak zwany międzyczas.
-
A w międzyczasie żadnej myśli ani zmiany. Czuję, że jedyną rzeczą,która tam się mieści jest czekanie.
A czekanie jest puste. W międzyczasie nie dzieje się nic. Kraina 'Międzyczas' nie istnieje. zbiór pusty. Mityczny. Tak zwany. Nieodmienny. Nigdy nie widziany. 
-
Czas jest jeden i w nim dzieje się wszystko. 
I nie ma już miejsca na między-czas między-nami.

---











/jacket, bag- vintage/ leggins- lindex/ shoes- @/ sweater- bik bok/ sunglasses- born86/ gloves- tally weijl/


9.12.2014

desire.




"Baby, I wanna touch you
I wanna breathe into your will
See, I gotta to hunt you
I gotta to bring you to my hell"





Śnił mi się dzisiaj dwudziestoletni klon z dojrzałą czeremchą. Ja byłam tą czeremchą, a Ty byłeś klonem. Miałeś twarz chłopca, który jest na drugim roku studiów. We śnie jestem od Ciebie starsza, ale w snach często wszystko jest odwrotnie, z wyjątkiem kart do gry, które odwrotne są na jawie. Tak naprawdę to jestem brzozą. Pyk i mnie nie ma. Ciekawa jestem, czy znajdziesz po mnie ślad w swojej pościeli.

-
Doprowadzasz moją wyobraźnię do szału, być może minęłam Cię teraz lewym ramieniem i być może Ty zupełnie mnie nie zauważyłeś. Nie zatrzymałam się. Nie odwróciłam. Jednak przez chwilę byłam w Twoim zielonym świetle na przejściu dla pieszych jakąś twarzą obcej kobiety z pierścionkiem zaręczynowym na palcu. Jestem zwykłą kobietą z historią na twarzy. Niejedną. Łagodnie wplecioną w codzienność tuż przed trzydziestką; kiedyś wyszłam po gazetę i nie było mnie dwadzieścia siedem lat. Zamyśliłam się nad życiem. O mało go nie przespałam. Nie jestem typem wampa ani karierowiczki. Wydaje się sama sobie łagodna. Płynna. Romantyczna, lecz chwilami zaprzeczająca wszystkiemu. Nie znajdziesz żadnej stałej definicji. A może właśnie Tobie się uda? Jestem typem obserwatora. Obserwuję Ciebie. Lubię Twoje oczy. Bezgranicznie. Gdy na nie patrzę, układam się Tobie pod rękę. Wyginam się w łuk i szybko zaczynam łapać powietrze. Dojrzałość budzi we mnie pragnienie. Podnieca. Zatracam się w spojrzeniu. Kontakcie. Muśnięciu. Jestem organoleptyczna. Niepoprawna. Głupio odważna. Chcąca przykuć Twoją uwagę. O oczach w kolorze zieleni, brązu i piwnym. Nigdy nie wiem czego jest więcej. Z uśmiechem pod skórą. Zobacz, masz mnie na dłoni. Nie wszystkie karty odkryłam, jednak czuję się rozebrana. To nawet nie zimno, przyjemne dreszcze, to sto dwadzieścia uderzeń serca na minutę.

-
Zamknij oczy i czytaj między wierszami. 
Wokół Ciebie wiele jest pięknych kobiet, które mówią, że Cię potrzebują.
Nie ulegaj ich pokusie, bo jesteś przeznaczony tylko dla mnie.

-
/Piotr Adamczyk- Pożądanie mieszka w szafie, listy Miriam, fragmenty/
-











22.06.2014

blue fever.



"Acting right is so routine

Fever, let me live a dream"






Na prawym boku. Na lewym boku. Na plecach. Na brzuchu. Na brzegu. Na środku. Na wznak.
 W pozycji embrionalnej. Na pół. Na trzy. Na cztery (więcej się złożyć nie da, chyba). Wzdłuż. Wszerz. 
Na ukos. Wspak, siak. Nic z tego. Tyk, tyk, tak, tik, tak. Nic z tego. Zaciskanie powiek. Nic z tego.
 Tyk, tyk. Tyk, tyk, tik, tak.



Ten zegarek na łańcuszku to był prezent. Prezent zabójca. Równie dobrze można wysłać komuś wąglik pocztą poleconą, do rąk własnych, jeszcze podpisz odbiór. Tak, tak, tik, tak, tyk, tyk, giń.

2:35. Zaraz zamknę go do lodówki. Zatrzasnę, zamrożę, za-hibernuję. Tylko trochę szkoda jeśli wybuchnie w lodówce, przygotowałam już kurczaka na jutro, trochę szkoda. Do szafki z butami nie schowam bo straty byłyby jeszcze większe.

Tik, tik, tak, tak, rozwiera powieki, tak.
Jedna myśl dzielona na dwa, dzielona na dziesięć. Noc. Dzień.
Tik, Tak, Tik, Tak w Twojej głowie.
---









/bag, jacket, necklace- shada-shop.pl/ pants- terranova/ shoes, top- h&m/ sunglasses- sinsay/ photo- szymon zemła & me/


22.01.2014

burgundy leather. on the lips.

"This mess we're in
And ohhh...
The city sunset over me"




Ile razy można się rozczarować żeby nadal jeszcze i ciągle wierzyć i ufać? Lepiej podejść do życia z pesymizmem i mieć na wszystko małe oczekiwania żeby nie musieć się rozczarować, a móc miło zaskoczyć, czy lepiej dać się ponieść optymizmowi i entuzjazmowi, który łatwo zgasić codzienną szarością, ale który niesie buty ciut wyżej nad ziemią i daje jasne spojrzenie na przyszłość?
Jakieś podpowiedzi?

Dosłownie dzień przed nadejściem prawdziwej zimy, (wiecie śnieg, mróz i te sprawy), udało się zrobić zdjęcia na których jestem w stanie przeżyć bez grubego płaszcza i nie obrosnąć warstwą szronu. 
Fryzurę sponsoruje 'atelię' Mroźny Wiatr.

Miejcie miły wieczór, a ja idę rozmyślać jak jutro ubrać eleganckie buty i zachować życie na tych krzywych, dziurawych, ośnieżonych i oblodzonych chodnikach. Trzymajcie kciuki. :)











/sweater, jacket, leather bag, leather pants- vintage/ shoes- new look/ photo- Szymon Zemła & me/


14.01.2014

crystal elf.




„- To taki zimny świat, pozbawiony czegoś... więcej. - Wprost przeciwnie – odparł elf. – To lepszy świat. Miejsce, w którym sami odpowiadamy za własne czyny, w którym możemy być dla siebie dobrzy, ponieważ chcemy i ponieważ tak należy, a nie dlatego, że wpojono nam strach przed karą boską. Nie zamierzam mówić ci, w co masz wierzyć, Eragonie. Lepiej nauczyć się myśleć krytycznie i samemu móc podjąć decyzję niż przyjmować ślepo poglądy innych.”
 -Christopher Paolini "Najstarszy"



„Umysł elfa odpoczywa błądząc po dziwnych ścieżkach marzeń, chociaż ludzie nie nazwaliby tego spaniem.”
-J.R.R Tolkien 




/ear cuff- @/ photo- Szymon Zemła & me/