Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sun. Pokaż wszystkie posty

17.09.2018

to lato.





"So what more can I say?

You make me this way"





Schyłek lata zawsze przyprawia mnie o dotyk nostalgii. Pod powiekami ciągle mrugają i migoczą promienie odbijające się od morskich fal. Kolorowe kamienie widoczne w przejrzystej wodzie i te rozgrzane na brzegu. Słony smak ust.
Wschód słońca na prawie pustej plaży w samym sercu wielkiego miasta zaskakuje spokojem, ciszą i pięknem.
Słońce wypływa zza horyzontu, budzi upał i rozpędza życie mieszkańców.

Jak nigdy, nie masz ochoty wracać do domu.

_ _ _








/dress- vintage/ shoes- zara/ hat, earrings- h&m/ silk scraf- le duc paris/ bag- sh/ sunglasses- vogue eyewear/ 





26.08.2014

sea ​​of gratitude.

"From out the mist, we'll reappear 
Floating away in a daydream
So was it real, I'm not so clear
We open our eyes to a sunbeam"



Przed Państwem 5 sposobów jak kreatywnie spędzić lato w mieście! 
Po pierwsze: posprzątaj mieszkanie. Po drugie: odpocznij! Ok, żartowałam i w sumie to idzie jesień, nie? Podobno w okresie wakacyjnym i tak nikt nie czyta blogów. 
Proporcjonalnie do tego, słyszałam, że opublikowanie zdjęć w samym bikini zdecydowanie podnosi statystyki. No to sobie nie popodnoszę. To sobie statystyki u mnie na wakacjach jeszcze poleżą, a co, taka jestem dobra i im pozwolę!

A skoro i tak nikt nie czyta to sobie napiszę, to sobie podsumuję. Tak, wiem, że to końcówka lata, a nie roku i jak przystało na utarte schematy takie rozliczenia powinnam robić właśnie wtedy. Ale nie robię. 
U mnie życie trwa od lata do lata. Jest lato i pozostałe 10 miesięcy. Są historię zrodzone z lata i historie 
z reszty roku. Jest lato i pozostałe pory roku. Zegar słoneczny. Bez słońca nie działa. 

I wdzięczna jestem za to każde lato. A może po prostu należy mi się? i następstwo pór jest przecież niepodważalnie oczywiste? I to jest słuszne pytanie i dobrze wiedzieć czy przyjmujesz rzeczy za oczywiste czy z wdzięcznością. 
Często czuję, że nasze (moje!) niezadowolenie przeważnie wynika wcale nie z tego czego nam brak, ale pojawia się dlatego,że za wiele rozmyślamy o tym czego nam brakuje zamiast zauważać jak wiele mamy i być wdzięcznym za to wszystko co posiadamy.

I nie ważne gdzie lokujemy tę wdzięczność- w Bogu, w losie, w przeznaczeniu, czasie, życiu, sobie, w kimś innym. To wartość, która najpiękniejsza jest poza wszelką lokacją, szerzej. I nie uważam, że jest równoznaczna z oczyszczeniem. Oczyszczenie to tylko słowo i stan, katharsis to akt i symbol, ale to właśnie wdzięczność jest UCZUCIEM. 

A więc, wdzięczna jestem min. za:
- piasek pod stopami, nawet ten brudny i zimny. 
Za rzeczy, których nigdy nie miałam i których nigdy nie dostałam bo to nie oznacza 
mieć mniej, może to właśnie martwić się mniej o te parę rzeczy. 
Za to, że rozumiem, że moi rodzice i rodzina chcieli mnie wychować na jak najlepszego 
człowieka nawet jeśli trudno było to czasami dostrzegać poprzez różne problemy, 
które znajdziecie w każdym domu. 
Za starszego brata, chociaż miłość rodzeństwa bywa czasami bardzo trudna (zwłaszcza 
jak się ma starszego brata:)). 
Za to, że ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem najwartościowszą i najpiękniejszą 
istotą na świecie i w takim momencie na prawdę taką się stajesz. 
Jestem wdzięczna za wiele krzywd i porażek, które nie były do uniknięcia, ale bez 
których zrozumiałabym na pewno o wiele mniej. 
Za uczucia najwspanialsze i za te całkiem ciemne, które tworzą całość. 
Za to, że otrzymałam pewne talenty chociaż nie zawsze wiem czy to na pewno dar czy 
może wieczne przekleństwo niepokoju, działania i potrzeby kreowania. 
Za tę możliwość kreowania, która jest niesamowita, a o której często zapominamy. 
Za to, że mogę sobie pozwolić na jedzenie w łóżku, z głową w dół, słodkich winogron 
i marzenia o jednorożcach (no przecież wiadomo,że istnieją!). 
Że mogę widzieć świat, mogę się uczyć, mogę pisać ten tekst, mogę słuchać muzyki
 i marnować słowa na głupie żarty.
Za przyjaźń i ludzi.
Za chwile bezpieczeństwa, wzruszenia i spokoju.
Za system ogrzewania centralnego i dobre dłonie.
Jestem wdzięczna za to,że uczę się być wdzięczną.
I najbardziej, za coś czego nie można stracić, zgubić, odebrać,za 'rzecz', która jest
 możliwa gdziekolwiek się nie znajdujesz i w jakimkolwiek momencie swojego życia 
byś nie był. Nawet jeśli uważasz, że w tej chwili twoje życie i świat dookoła to 
największe gówno jakie istnieje. W tym wszystkim możesz przecież kochać i (o cholera!)
 być kochanym. Nawet jeśli nieidealnie. 

A Ty, jesteś wdzięczny?












/sunglasses- born86/ dress- it's a beachlife/


21.07.2014

feeling good.



"Birds flying high

You know how I feel
Sun in the sky
You know how I feel"





Wdychanie powietrza. Powietrze wibruje pozytywnym ciepłem. Powietrze pozwala oddychać. Pachnie wiatrem. Przestrzeń. Uśmiech w przestrzeni. Uśmiech rozciągający się na cały horyzont. Horyzonty uśmiechu. W otwartych dłoniach, w otwartych umysłach. Spokój. Rozłożone ramiona. Troski pękające jak mydlane bańki. Słońce zmywa cienie z twarzy. Słońce wciska się promieniami pomiędzy zatrzask rzęs. Świat tonie w różowym blasku. Perliste marzenia rozsypują się dźwięcznie migocząc po całym świecie. Jesteś już lżejsza od chmury, już od cukrowej waty na patyku tamtego dziecka, już od dmuchawca,który przekwitł, aż w końcu możesz- ulecieć.


Tak oddychać- więcej.
Tak czuć się dobrze- więcej.
Tak sycić się światłem- więcej.
I tak martwić się-mniej.
---

/Miejsca: Olsztyn i Zalew Poraj/













/shoes- h&m/ pants- sh/ blouse- kappahl/


P.S.

Jeśli śledzicie mojego Facbook'a to pewnie zauważyliście tę wzmiankę i dołączone do niej podziękowania, a jeśli nie to zapraszam do zapoznania się z lipcowym wydaniem miesięcznika Avanti, w którym znajdziecie artykuł o blogu i mojej skromnej osobie plus kilka słów ode mnie ;-)
Na fejsa zapraszam też!;)
Uściski!





18.01.2014

Black dressed in pink.


"So in a manner of speaking
I just want to say 

That just like you I should find a way 

To tell you everything 
By saying nothing. "





Widziałam ostatnio na prawdę świetny, różowy płaszcz. Serio różowy, cały. Czy persona w różu to jeszcze persona? Co na to czerń?

Futrzana, pudrowa kamizelka to jedna z niewielu rzeczy (które mogę wymienić na palcach jednej ręki) w różowym odcieniu w mojej szafie. Trudno jednak zaprzeczyć,że ta barwa wyśmienicie kusi oczy. Jednak bez obaw, nie zmieniam się naglę w miłośniczkę hello kitty.

Muzyka dziś piękna, na prawdę piękna, sprawdźcie. Lepsza niż cokolwiek mogłabym Wam dziś napisać (lub kiedykolwiek). Płynna, mgliście otulająca i wypełniająca miękko. I słowa, co powiedzieć, nie mówiąc nic. Smacznego.

Różowego weekendu.









/jacket- c&a/ fur vest- hot&delicious/ leggins, shoes- new look/ sunglasses- born86/ hat- vintage/ bag- @/ photo- Szymon Zemła & me/


8.09.2013

more moro.


"The sky is lit up 
Day will be richer than night 
So dont think of yesterday 
Its here and now "





A kiedy przychodzę na koniec świata,

siadam na jego krawędzi, po czym macham nogami niczym małe dziecko siedzące na ławce w parku.
Następnie podnoszę zasmuconą głowę i wpatruje się w różowe niebo.
Na końcu wyjmuje z kieszeni spodni wszystkie czarne kulki, w których zamknięty jest smutek
i napełniam je różowym powietrzem.
-Jan Mikołajek

Wieczorne powietrze pachnie już chłodem jesieni, a ja nie zgadzam się na jesień kiedy w swoim życiu planuję wiosnę i lato, tylko i na przemian. Kamufluję się więc przed nią i wyciągam szyję po te miękkie, ciepłe promienie, które obejmują Nas.

A, że blog jest tylko mój, to na prywaty sobie pozwolę jeszcze więcej i napiszę,że strasznie cieszę się, że zaglądają tu tacy zajebiści i pozytywni ludzie. Dzięki Wam za dobre słowa, to czasami bardzo wiele daje, działać mi się tu chce, uśmiechać pod nosem, kiedy czytam zdania od Was. Całe słońce złapane na tych zdjęciach dla Was ślę!



















/skirt- magiazakupow.com /shoes, nacklace-@/ jacket-sh/ photo- Szymon Zemła & me/