Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sea. Pokaż wszystkie posty

17.09.2018

to lato.





"So what more can I say?

You make me this way"





Schyłek lata zawsze przyprawia mnie o dotyk nostalgii. Pod powiekami ciągle mrugają i migoczą promienie odbijające się od morskich fal. Kolorowe kamienie widoczne w przejrzystej wodzie i te rozgrzane na brzegu. Słony smak ust.
Wschód słońca na prawie pustej plaży w samym sercu wielkiego miasta zaskakuje spokojem, ciszą i pięknem.
Słońce wypływa zza horyzontu, budzi upał i rozpędza życie mieszkańców.

Jak nigdy, nie masz ochoty wracać do domu.

_ _ _








/dress- vintage/ shoes- zara/ hat, earrings- h&m/ silk scraf- le duc paris/ bag- sh/ sunglasses- vogue eyewear/ 





8.09.2014

ile waży szklanka?



"All of the sudden

The sky turns blue"





"Psycholog podczas wykładu na temat zarządzania stresem przeszedł się po sali. Gdy podniósł szklankę z wodą, wszyscy pomyśleli, że zaraz zada pytanie "czy szklanka jest w połowie pusta czy pełna". Zamiast tego, z uśmiechem na ustach, zapytał: "ile waży ta szklanka?". Odpowiedzi były różne, od 200 g do 0,5 kg. Psycholog odpowiedział: "Wcale nie jest istotne ile waży ta szklanka. Zależy ile czasu będę ją trzymał. Jeśli potrzymam ją minutę to nie problem. Gdy potrzymam ją godzinę, będzie mnie boleć ręka. Gdy potrzymam ją cały dzień, moja ręka straci czucie i będzie sparaliżowana. W każdym przypadku szklanka waży tyle samo, jednak im dłużej ją trzymam tym cięższa się staje. Kontynuował: "Zmartwienia i stres w naszym życiu są jak ta szklanka z wodą. Jeśli o nich myślisz przez chwilę nic się nie dzieje. Jeśli o nich myślisz dłużej, zaczynają boleć. Jeśli myślisz o nich cały dzień czujesz się sparaliżowany i niezdolny do zrobienia czegokolwiek."
 Pamiętaj by odłożyć szklankę."
---













/shirt-kappahl/ shorts-sh/ top-JP lingerie/ sunglasses- brylove.pl/ backpack-@/

26.08.2014

sea ​​of gratitude.

"From out the mist, we'll reappear 
Floating away in a daydream
So was it real, I'm not so clear
We open our eyes to a sunbeam"



Przed Państwem 5 sposobów jak kreatywnie spędzić lato w mieście! 
Po pierwsze: posprzątaj mieszkanie. Po drugie: odpocznij! Ok, żartowałam i w sumie to idzie jesień, nie? Podobno w okresie wakacyjnym i tak nikt nie czyta blogów. 
Proporcjonalnie do tego, słyszałam, że opublikowanie zdjęć w samym bikini zdecydowanie podnosi statystyki. No to sobie nie popodnoszę. To sobie statystyki u mnie na wakacjach jeszcze poleżą, a co, taka jestem dobra i im pozwolę!

A skoro i tak nikt nie czyta to sobie napiszę, to sobie podsumuję. Tak, wiem, że to końcówka lata, a nie roku i jak przystało na utarte schematy takie rozliczenia powinnam robić właśnie wtedy. Ale nie robię. 
U mnie życie trwa od lata do lata. Jest lato i pozostałe 10 miesięcy. Są historię zrodzone z lata i historie 
z reszty roku. Jest lato i pozostałe pory roku. Zegar słoneczny. Bez słońca nie działa. 

I wdzięczna jestem za to każde lato. A może po prostu należy mi się? i następstwo pór jest przecież niepodważalnie oczywiste? I to jest słuszne pytanie i dobrze wiedzieć czy przyjmujesz rzeczy za oczywiste czy z wdzięcznością. 
Często czuję, że nasze (moje!) niezadowolenie przeważnie wynika wcale nie z tego czego nam brak, ale pojawia się dlatego,że za wiele rozmyślamy o tym czego nam brakuje zamiast zauważać jak wiele mamy i być wdzięcznym za to wszystko co posiadamy.

I nie ważne gdzie lokujemy tę wdzięczność- w Bogu, w losie, w przeznaczeniu, czasie, życiu, sobie, w kimś innym. To wartość, która najpiękniejsza jest poza wszelką lokacją, szerzej. I nie uważam, że jest równoznaczna z oczyszczeniem. Oczyszczenie to tylko słowo i stan, katharsis to akt i symbol, ale to właśnie wdzięczność jest UCZUCIEM. 

A więc, wdzięczna jestem min. za:
- piasek pod stopami, nawet ten brudny i zimny. 
Za rzeczy, których nigdy nie miałam i których nigdy nie dostałam bo to nie oznacza 
mieć mniej, może to właśnie martwić się mniej o te parę rzeczy. 
Za to, że rozumiem, że moi rodzice i rodzina chcieli mnie wychować na jak najlepszego 
człowieka nawet jeśli trudno było to czasami dostrzegać poprzez różne problemy, 
które znajdziecie w każdym domu. 
Za starszego brata, chociaż miłość rodzeństwa bywa czasami bardzo trudna (zwłaszcza 
jak się ma starszego brata:)). 
Za to, że ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem najwartościowszą i najpiękniejszą 
istotą na świecie i w takim momencie na prawdę taką się stajesz. 
Jestem wdzięczna za wiele krzywd i porażek, które nie były do uniknięcia, ale bez 
których zrozumiałabym na pewno o wiele mniej. 
Za uczucia najwspanialsze i za te całkiem ciemne, które tworzą całość. 
Za to, że otrzymałam pewne talenty chociaż nie zawsze wiem czy to na pewno dar czy 
może wieczne przekleństwo niepokoju, działania i potrzeby kreowania. 
Za tę możliwość kreowania, która jest niesamowita, a o której często zapominamy. 
Za to, że mogę sobie pozwolić na jedzenie w łóżku, z głową w dół, słodkich winogron 
i marzenia o jednorożcach (no przecież wiadomo,że istnieją!). 
Że mogę widzieć świat, mogę się uczyć, mogę pisać ten tekst, mogę słuchać muzyki
 i marnować słowa na głupie żarty.
Za przyjaźń i ludzi.
Za chwile bezpieczeństwa, wzruszenia i spokoju.
Za system ogrzewania centralnego i dobre dłonie.
Jestem wdzięczna za to,że uczę się być wdzięczną.
I najbardziej, za coś czego nie można stracić, zgubić, odebrać,za 'rzecz', która jest
 możliwa gdziekolwiek się nie znajdujesz i w jakimkolwiek momencie swojego życia 
byś nie był. Nawet jeśli uważasz, że w tej chwili twoje życie i świat dookoła to 
największe gówno jakie istnieje. W tym wszystkim możesz przecież kochać i (o cholera!)
 być kochanym. Nawet jeśli nieidealnie. 

A Ty, jesteś wdzięczny?












/sunglasses- born86/ dress- it's a beachlife/