Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street fashion. Pokaż wszystkie posty

4.12.2017

sense of space.



"turn of the light...the light"





Nade mną zadomowili się nowi mieszkańcy. Nowi mieszkańcy bez wątpienia mają spory telewizor. Ów telewizor bez wątpienia ma mało czasu na to żeby ostygnąć w ciągu 24h. Włączają go jeszcze przed śniadaniem, wyłączają przed samym snem. Nie wiem czy przez tyle godzin człowiek jest w stanie gapić się w ekran. Podejrzewam,że nie. Ale może jest tylko maszyną do robienia hałasu, narzędziem do zagłuszania ciszy i pustej przestrzeni. Bardzo żałuję,że także mojej. Spełza po ścianach i wlewa mi się urywanymi, głuchymi szmerami, dźwiękami i wibracjami do pokoju. Programami, których nie chcę znać, reklamami, dialogami seriali i wybuchami filmów akcji. Może się do tego przyzwyczaję. Może spali im się jakiś zasilacz. 
Tymczasem muzyka ratuje moje uszy i skronie przed eksplozją.
Tymczasem doceniam każdą, znalezioną gdziekolwiek, cichą przestrzeń.
_ _ _

I tak, przyznaję się, na zdjęciach to jeszcze nie jest grudzień, proszę Państwa:)
_ _ _









/dress, cap- H&M/ jacket- Zara/ shoes- @/


27.02.2017

na górze róże..



"Are you really gonna stand there
Staring at me all the way from across the room?"



Podaje mi dwa złote. Mówi-to do parkomatu. Pieniądz jest ciepły, czekał na ten moment w jego bocznej kieszeni. Moje dłonie są zimne. Żeby zabrać to ciepło przetrzymuję monetę w dłoni jakieś cztery sekundy dłużej niż powinnam, udaję zamyśloną. Zamyślenie to dobra wymówka na wiele rzeczy. Prawie tak dobra jak menstruacja, a na dodatek mniej bolesna i skuteczna w przypadku obu płci.W końcu czuję jego wzrok wędrujący z mojej twarzy na zamkniętą dłoń. Wrzucam. Pyknięcie, stuknięcie, szurnięcie-bilecik. Mały, żółty kartonik przyzwolenia. Podaję, tym razem bardzo sprawnie. Dosięga go też chłód mojej dłoni. Drgnęły mu brwi i zerka na mnie badawczo. Odwracam się na pięcie przypominając sobie o mijanej tablicy. Czytam: "W niedziele i święta postój zwolniony od opłat.." Nie ważne-mówi, i tak jest zbyt zimno żeby gdziekolwiek iść, wsiadaj. Uśmiecham się.
_ _ _













/blouse- bydesign-store.com/ shoes-lovelywholesale.com/ skirt- vintage/ bag-mohito/ sunglasses- i am/

Koniec rozmowy na czacie

Koniec rozmowy na czacie

18.07.2016

maki w lipcu.




"Feels like something
That I've done before
I could fake it
But I still want more"






Małe maki, małe płomienie piekielne,
Czy nie wyrządzacie żadnej szkody?
Położyłam moje ręce pomiędzy płomienie. Nic nie płonie
Migotacie. Nie mogę was dotknąć.
I oglądanie was wyczerpuje mnie
Migotanie takie jak to , pomarszczona i jasna czerwień, jak skóra ust.
Usta dopiero co krwawiły.
Małe krwawe spódniczki!
Są tu opary których nie mogę dotknąć.
Gdyby moje usta mogły poślubić ranę taką jak ta!
Gdzie są wasze opiaty, wasze przyprawiające o mdłości kapsułki?
Gdybym moga krwawić albo spać! -
Lecz są bezbarwne. Bezbarwne.


/Sylvia Plath- "Maki w lipcu" z tomiku "Ariel"/
_ _ _









/pants,shoes- @/ body- body flirt/ bag- mohito/ sunglasses- i am/

25.06.2016

gdzie.



"Where is the love that you promised me?
Where is the love?"



Jednym, delikatnym ruchem ręki, jak drobnym powiewem wiatr,sprawiam, że z kwiatów opadają płatki. Lato przemija tak samo niezauważenie szybko i pięknie. Ty w swoich wiadomościach wysłałaś mi krótkie historie różnych smutków, ale bez zadania większej ilości pytań nic dobrze nie zrozumiem. Ja opisałam Ci moje ostatnie dni (i noce około pełni księżyca w które trudno spać), ale bez tych wszystkich szczegółów na pewno wydadzą Ci się dość nijakie. Czasami odnoszę dziwne wrażenie,że wszystkie nasze zdania kierują się do zadawania pytań mimo,że wypowiedzi kończymy kropkami. Za dużo pytań zostaje nie -zadanych w odpowiedniej porze. Niektóre jeszcze czekają w kolejce, niektóre stały się już nieaktualne chociaż we wspomnieniach nadal nie dają spokoju. 
Wśród spadających płatków wypatrzyłam też jedno dla nas. 
_ _ _









/top-new look/ pants, jacket, shoes, earrings- H&M/



1.05.2016

Hey Shellkey.




"Don’t call it a fight when you know it’s a war
With nothing but your t-shirt on
Go sit on the bed because I know that you want to
You've got pretty eyes, but I know you’re wrong"






Początek maja zawsze jest inny. Dzisiaj pachnie czarną porzeczką i dawno nie wietrzonymi zakątkami szafy. Zmrużone oczy i krótkie wiadomości to wszystko co mamy sobie do przekazania. Niby nie ważne, w końcu nadchodzi więcej słońca, maj zawsze jest już tego potwierdzeniem. Zbieram kilka rzeczy do niewielkiej torby, waham się trochę nad wyborem płaszcza nie wiedząc czego spodziewać się jutro. 
Trochę z tęsknotami, trochę z optymizmem, jedziemy przed siebie. I jest maj. Nie musi być najlepszy. Na początek wystarczy,że będzie dobry.
_ _ _








/harness- shellkey.pl/pants- stradivarius/ shoes- deichmann/ shirt- pimkie/ coat- made in italy/


18.04.2016

check my check.




"And all the things, that you never ever told me 
And all the smiles, that are ever, ever"





I ciebie, i mnie gubi bracie, wstydliwość. Po domu spokojnie chodzimy nago, ku wielkiemu zgorszeniu niektórych dam, a jak idzie o rozmowę... Chwilami myślę, że mógłbym ci powiedzieć... Bo ja wiem, może nareszcie słowa posłużyłyby do czegoś, przydałyby się nam. Ale ponieważ to nie są codzienne słowa o życiu i o mate na patio, no, nie ta zwykła, dobrze naoliwiona gadanina - człowiek się cofa i właśnie z najlepszym przyjacielem najtrudniej jest rozmawiać. Czy ci się nigdy nie zdarzyło wywnętrzyć się nagle przed byle kim?

/J. Cortazar- "Gra w klasy"/

_ _ _

A na insegna.pl, w tym tygodniu, załapiecie się na wyprzedaż aż 50% ! sprawdźcie! ;)
_ _ _








/shirt, necklace- insegna.pl/ pants- tally weij/ top- marks & spencer/ shoes- even odd, zalando.pl/ bag- mohito/