Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zestaw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zestaw. Pokaż wszystkie posty

18.01.2013

polar bear.


"Time is my friend,
Till it ain't, and runs out

And, that is all, that I have,
Till it's gone"




Siema styczeń.

A styczeń nic nie zmienia. Tylko cyferki w rzędzie dat, niby nowy, a przecież widzieliśmy się już 24 razy. A za 24 razem wiem na pewno, że styczeń nic nie zmienia prócz cyferek w rzędzie dat. I jeszcze te cyferki na kremach: +18, +20, +25...


I są takie dni, kiedy odrzucam wszelkie dodatki, ciało (i duch) toleruje tylko bawełnę, wygodę, szuka przytulności ciepła. Dzień, kiedy nie potrzebuję nic więcej oprócz tej ulubionej, bawełnianej, białej bluzki, która dobiera sobie do pary równie białego futrzaka do grzania w szare, zimne dni. Czyste ciepło. Czysta biel. Prosta biel. Czysta, prosta, piękna biel. I zaszyć się w sobie. Wtopić w tło ściany. Wtopić w zimę. Niczego nie kolorować, niczego nie ubierać w ciemne barwy.

Dobrze chcieć być bielą. Prawda?










/shoes- dinsko/ shirt- h&m/ jacket- sh/ pants- crocker/ photo- my man & me/