Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ophelia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ophelia. Pokaż wszystkie posty

8.07.2013

Ophelia is still alive in flowers.


Nie dość ostrożnie wspięła się na drzewo.
Złośliwa gałąź złamała się pod nią.
I z kwiecistymi trofeami swymi
Wpadło w toń biedne dziewczę. Przez czas jakiś
Wzdęta sukienka niosła ją po wierzchu
Jak nimfę wodną i wtedy, nieboga,
Jakby nie znając swego położenia
Lub jakby czuła się w swoim żywiole,
Śpiewała starych piosenek urywki,
Ale niedługo to trwało, bo wkrótce
Nasiąkłe szaty pociągnęły z sobą
Biedną ofiarę ze sfer melodyjnych
W zimny muł śmierci.

(William Szekspir, Hamlet; tłum. Józef Paszkowski)



II.
Blada Ofelio, jak śnieg piękna świeży,
Dziecię umarłe, w dal niesione wodą:
Wiatr, co od wielkich gór norweskich bieży
Cicho cię z gorzką zapoznał swobodą.

Nieznany poszept, chłoszczący twe włosy,
Dziwne przynosił szumy twojej duszy;
Serce słyszało natury odgłosy
W drzew rozżaleniach, w jękach nocnej głuszy!

Pierś twą zbyt ludzką rozbił fal potokiem
Wielki krzyk morza w kwietniowy poranek,
U stóp twych klęczał w milczeniu głębokiem
Biedny szaleniec, pobladły kochanek.

Co za sen: Niebo, Miłość, Wolność!... Biedna!
Jak ogień śniegom, takim on był tobie!
W twych wielkich wizjach zmarły słów twych sedna,
W nieskończoności wzrok twój zagasł grobie.

                            ( Arthur Rimbaud I. Ofelia/ Przekład: Jan Kasprowicz) 





foto: Szymon Zemła
styl, make-up, postproduction, model: Sylwia Katarzyna Jończy/ persona non grata

a fotograficznie znajdziecie mnie TU:     F A C E B O O K

ZAPRASZAM!