27.09.2015

horyzont nieregularny.




"Open up my eyes and

Tell me who I am"








Dopiero gdy budząc się rano do pracy, za oknem nadal jest ciemno, zdaje sobie sprawę, że tak właśnie wygląda jesień. I to już. 
Po drodze pokazuję Ci te kilka miejsc w których mieszkają bociany, a o których już kiedyś wspominałam. Dalej rzeka. Nie mam pewności czy w ogóle mnie słuchasz. Czy zauważyłbyś, że mówię od rzeczy o siedzącym na rogu Spidermanie z butelką whiskey w kowbojskich butach. W sumie mógłbyś ocknąć się na dźwięk słowa 'whiskey'. W końcu horyzont staje się co raz mniej regularny i pojawia się zarys gór, który zwiastuje cel. Widok oglądany przez lata z pospolitego staje znów interesujący kiedy zmieniasz adres zamieszkania i przestajesz na niego patrzeć. Nagle znowu przyglądasz się wszystkiemu z większą uwagą. Znajome miejsca powracają jako nowe. Zmieniają się ulice, parki, sklepy, witryny, skrzyżowania, ławki na których kiedyś się siadało. Zmieniają się ludzie. Nawet Ci, którzy zostali pozornie w tym samym miejscu są już zupełnie gdzie indziej. Wszystkie stare drogi trzeba kiedyś odkrywać na nowo.
_ _ _









/jacket- h&m/ pants- terranova/ bag- lovelywholesale.com/ shoes- deichman/ sunglasses- sinsay/


02.09.2015

za siedmioma blokami.



"za siedmioma blokami, szemranymi budami

gdzie szczury ze skrzydłami, latają nad głowami "








Głupio pisze, gadki, szmatki, tanie szkice
naucz mnie, naucz od nowa, klik klik 
historia gotowa, prosto, szybko, sprawnie, szast
produkt musi być dla mas, 
za siedmioma blokami, szemranymi budami
gdzie szczury ze skrzydłami, latają nad głowami 
stała się rzecz straszna, morderstwo w centrum miasta, 
cala stolicy milczy, milczą wszyscy prócz niej.


nie prowadź mnie, 
sama wiem czego chce,
i będę chciała to się zgubie, 
raz, dwa, trzy, kryjesz ty, 
a jak nie wypadasz z gry
jak będę chciała to odnajdę zgubę.


Trolle, hejterzy, węszyli kit 
gdy radio grało jej nowy hit
pytali inni o nią- niewinna a jak,
majaczy, chce uciec, przeklina ten świat
papuga pomógł i wyciągnął je z czysta, 
rzuciła się do pracy, zamiast znaleźć przystań, 
leci do Hollywood, bo tu zbyt duszno 
i nie ma czasu dla stolicy, już noc.


nie prowadź mnie, 
sama wiem czego chce,
i będę chciała to się zgubie, 
raz, dwa, trzy, kryjesz ty, 
a jak nie wypadasz z gry
jak będę chciała to odnajdę zgubę.


Upłynął czas, ona wśród gwiazd
i nikt się nie obejrzał kiedy jej zabrakło,
w żadnym z tych wielkich miast 
co jej rozświetlał blask 
nikt tam nikogo nigdy nie zapytał jak to 
wiedział tylko pamiętnik 
o tym kto kochał pierwszy 
i komu kiedy serce mocno pękło 
któremu niosła wieści 
ze już się stało wierz mi 
ze poszło jej znacznie łatwiej niż lekko,
wniosek z historii jest prosty,
tkwimy w schematach, me siostry
wybór, off albo mainstream 
nie musi znaczyć klęski 
odtąd przy jej oknie kwiaty i rumianki 
dzikuski odprawiają modły i plotą wianki
'najpiękniejsza śmierć na globie'- wyją psy 
latają wrony... delikatność do obrony

(Karolina Czarnecka)
_ _ _










/top & pants- wholesalebuying.com / leggings- house/ vest- gina tricot/ shoes- ccc/ headphones- sony/