Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umysł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umysł. Pokaż wszystkie posty

9.10.2014

szary nie szaleje.



"Trouble is your middle name 

But in the end you're not too bad"






Otwieram oczy- taka brutalna przypadłość procesu budzenia się. 
Biel sufitu. Zazwyczaj wszędzie sufity są białe, gdzie byś się nie zbudził- biel sufitu, nawet jeśli ściany nie to sufit akurat tak. Obracam się na brzuch, twarzą w poduszkę lub poduszką w twarz, po plecach znów nikt dzisiaj nie pogłaszcze. Podnoszę się na łokciach, na chwilę, po czym szybko naciągam na głowę kołdrę. Ciemno, duszno, jak w brzuchu. Jakby tak udać, że nic nie ma poza? Minuta dusznej ciemności. Decyzja, siadam na łóżku, odgarniam pościel, odgarniam włosy, wkładam kapcie i już idę przez świat. Rolety w górę! Serca w górę! Zagrzewasz się do wyzwania jakim jest zrobienie śniadania. Nad palącą się jajecznicą tracę znów rozsądek i rozmyślam czy można zmienić się z dnia na dzień jak data w kalendarzu- jesteś czwartek piętnastego a dziś bądź piątkiem szesnastego. I zaczynam sobie wierzyć. Uwierzyłam przecież Krishnamurtiemu, że człowiek jest zdolny zmienić się w jednej chwili. I zmieniam się. Z człowieka leżącego w łóżku na człowieka robiącego jajecznicę. Zmieniam się w jednej chwili. Kilka razy dziennie. 
I zmieniam jajecznicę. Jajecznicę zmieniam w węgiel.
---

Jedną z funkcji myśli jest ciągłe zajmowanie się czymś. Większość z nas pragnie, aby
nasz umysł był stale zajęty, dzięki czemu chronieni jesteśmy przed własnymi wizerunkami.
Boimy się pustki w sobie. Boimy się spojrzeć na swe lęki.

J. Krishnamurti ( 'Wolność od znanego')
---








/pants- frontrowshop.com / jacket- h&m/ shoes-deichmann/  bag, sunglasses- @/