27.07.2013

bloggers meeting/ BB Sephia House/ fashion show/ dubstep.


Dziś szybka relacja ze spotkania blogerów, które odbyło się w Bielsku-Białej w zeszły piątek. Odkryłam dzięki niemu świetne miejsce jakim jest nowy klub Sephia House, bardzo pomysłowe wnętrza i dobry klimat domowej prywatki:) Dlaczego domowej? Bo znajdziemy tam kuchnie, łazienkę, sypialnie...Zobaczcie zdjęcia poniżej i zerknijcie na wirtualny spacer. Miejsce godne polecenia.
A na pierwszy rzut słoneczne zdjęcia zestawu z tego dnia.









/shirt- gina tricot/ pants- @/ shoes- deezee/ necklace- diy/







Mieliśmy okazję zobaczyć także pokazy kolekcji młodych projektantów:
dodatki






Wieczorną część imprezy w klimatach Dubstep rozkręcali:
Paul Andrew ★ 





Na zdjęciach wesołe pogaduchy z dziewczynami, od prawej: Joasia , Gosia , Aleksandra (której podkradłam dwa zdjęcia, buziak:* )

Podziękowania dla organizatorów i sponsorów za drobne upominki od:




17.07.2013

red and black trap.

"At once I hear them clearly say
Who, who are you really
And where, where are you going"






Czy dopiero w skrajnych sytuacjach zdajemy sobie sprawę z tego jacy jesteśmy naprawdę? Pod ścianą, pod bagnetem przy skroni, na brzegu przepaści, potrząsając sobą, z kulą po słowie w sercu, z pistoletem w dłoni w serce celującym. Czy wiemy jacy jesteśmy chociaż przez ułamek tej dziwnej sekundy kiedy stwierdzamy,że 'przecież nigdy bym się tak nie zachował'? A jednak. Kto Ty jesteś? Jesteś taka jak widzą Cię inni, czy jak sama o sobie myślisz? Kiedy się dowiemy jacy jesteśmy? Źli, gorsi, dobrzy i lepsi, odważni, tchórzliwi, mądrzy czy głupi, szaleni..? 


Ostatnio, przypadkiem, na jakimś forum przeczytałam  o sobie,że jestem modelką (człowiek się z internetu wszystkiego o sobie dowie no) więc dementuję pogłoskę, brońcie narody. Jednak z modelingiem wspólnego o tyle mam, że stoję po drugiej stronie oka szklanego czyli param się fotografią. Jeśli ktoś chętny do głębszego zbadania tematu i po podglądania tych poczynań i urody moich dziewczyn to zapraszam na nowego facebooka Jasnawoda photography.

Zestaw jak widać, a widać. Szpilki zeszłoroczny zakup, ciągle lubię i jeszcze ciągle dla mnie ładne. A w kratę (krata zawsze dobra!) koszula męska, bez niej nie było by całości.












/shoes- sequinshoes.pl / top- h&m basic/ skirt-sh/ men's shirt/ sunglasses- victoria/

gratis, żeby nie było,że tak poważnie wszystko :)



12.07.2013

78 whatever.

" Ready Or Not, 
Here I Come, 
You Can't Hide "




Planujesz swój dzień. Planujesz swój tydzień, zapełniasz terminarze, planujesz jutro. A jutro okazuje się, że te wszystkie plany nie mają racji bytu, nie dziś, wszystko będzie inaczej, zamiast słońca deszcz, zamiast porządku chaos. Zapełniasz ten terminarz, choćby w swojej głowie jeden, i wierzysz w te plany, uspakajasz się, że jutro będzie wyglądać tak jak to wymyśliłaś. A na plecach masz numerek, mała kuleczka w totolotku, mała szansa, że wygrasz ty i twoje plany. I uśmiech tej wielkiej mocy, która wszystkim kręci, nawet jeśli w nią nie wierzysz. Głośny śmiech na myśl o planach jednego numerka spośród milionów. 
Pociągi, które nie przyjeżdżają. Ludzie, którzy do nich nie wsiadają. Głowy pełne planów donikąd.  

A bluzka żaden nowy h&m, żadne tam trendy misbhv, zeszłoroczny lumpeks, najlepsza, i mam gdzieś wasze wydane stówy.
Zegarek za to nowość, oddaje idealnie moje podejście do czasu. Whatever.
A różowa szminka i słońce sprawiają świat lepszym, trochę.













/top- sh/ shoes- h&m/ sunglasses- Born86 / watch- zakupyzklasa.pl / necklace-nn/

P.S.
Na fejsie jeszcze kosmetyki do zgarnięcia! TU KLIK!


08.07.2013

Ophelia is still alive in flowers.


Nie dość ostrożnie wspięła się na drzewo.
Złośliwa gałąź złamała się pod nią.
I z kwiecistymi trofeami swymi
Wpadło w toń biedne dziewczę. Przez czas jakiś
Wzdęta sukienka niosła ją po wierzchu
Jak nimfę wodną i wtedy, nieboga,
Jakby nie znając swego położenia
Lub jakby czuła się w swoim żywiole,
Śpiewała starych piosenek urywki,
Ale niedługo to trwało, bo wkrótce
Nasiąkłe szaty pociągnęły z sobą
Biedną ofiarę ze sfer melodyjnych
W zimny muł śmierci.

(William Szekspir, Hamlet; tłum. Józef Paszkowski)



II.
Blada Ofelio, jak śnieg piękna świeży,
Dziecię umarłe, w dal niesione wodą:
Wiatr, co od wielkich gór norweskich bieży
Cicho cię z gorzką zapoznał swobodą.

Nieznany poszept, chłoszczący twe włosy,
Dziwne przynosił szumy twojej duszy;
Serce słyszało natury odgłosy
W drzew rozżaleniach, w jękach nocnej głuszy!

Pierś twą zbyt ludzką rozbił fal potokiem
Wielki krzyk morza w kwietniowy poranek,
U stóp twych klęczał w milczeniu głębokiem
Biedny szaleniec, pobladły kochanek.

Co za sen: Niebo, Miłość, Wolność!... Biedna!
Jak ogień śniegom, takim on był tobie!
W twych wielkich wizjach zmarły słów twych sedna,
W nieskończoności wzrok twój zagasł grobie.

                            ( Arthur Rimbaud I. Ofelia/ Przekład: Jan Kasprowicz) 





foto: Szymon Zemła
styl, make-up, postproduction, model: Sylwia Katarzyna Jończy/ persona non grata

a fotograficznie znajdziecie mnie TU:     F A C E B O O K

ZAPRASZAM!